Witamy w księgarni 'Kapitan Polek'
Wszystko zaczęło się od jajka, a
właściwie od opowiadania „Jajko wielkanocne”. Był 29 marca 1959 roku, kiedy na
łamach „Sud-Ouest Dimanche” ukazało się pierwsze opowiadanie o małym
bohaterze Mikołajku. Jego żywot miał być krótki, a opowiadanie opublikowane we
francuskim magazynie, miało być jednorazową publikacją. Stało się jednak
inaczej. Mikołajek ma już 50 lat.
Z okazji jubileuszu również w
polonijnej księgarni „Kapitan Polek” w Holandii pojawił się zupełnie nowy tom
mikołajkowych opowiadań „Nieznane przygody Mikołajka”.

Książka ta z
pewnością zaintryguje wszystkich fanów Mikołajka. "Jajko wielkanocne"
jest opowiadaniem, które otwiera nową książkę o
Mikołajku. Perypetie ojca chłopca z kolorowymi wielkanocnymi jajami, zakończone
awanturą z sąsiadem to jedyne opowiadanie w tym tomie, które znamy. Pozostałych
dziewięć dotąd nie ujrzało światła dziennego, z archiwum ojca wygrzebała je
Anne Goscinny, córka pisarza. Co ciekawe, nawet Sempé nie wiedział o istnieniu
tych opowiadań. Tym chętniej przystał jednak na propozycję córki przyjaciela i
ozdobił je 70 rysunkami. Po raz pierwszy w historii Mikołajka ilustracje są
kolorowe.
Dziewięć nowych-starych opowiadań nie rozczaruje wielbicieli Mikołajka.
Wszystkie historie są kapitalne, począwszy od tej o czerwonym balonie, który
nieopatrznie wręczyła Mikołajkowi pani w domu towarowym, a skończywszy na
opowieści o zakładaniu Wielkiego Cyrku Kolegów (Kleofasa). A jeszcze mamy
smakowite kawałki o sweterku z trzema żółtymi kaczkami czy konkursie w gazecie,
w którym można wygrać samochód. Jak zwykle młodsi pośmieją się z perypetii
Mikołajka, Gotfryda, Maksencjusza czy Rufusa, starsi - z obserwacji Nicolasa
dotyczących jego rodziców. Jedyny minus to to, że książkę można przeczytać
dosłownie w ciągu dwóch godzin.
Ale i dla tych, którzy szybko połkną "Nieznane przygody Mikołajka",
mamy optymistyczną wiadomość - Mikołajek ożyje na wielkim ekranie. 4 grudnia w
Polsce to dzień premiery francuskiego filmu fabularnego
"Mikołajek". Niebawem więc pojawi się również na płytach DVD. Filmowy Mikołajek ma niezły zgryz -
podejrzewa, że jego mama jest w ciąży, a on sam zostanie porzucony w lesie
niczym Tomcio Paluch. A przecież człowiek nie po to wypracował sobie pozycję w
rodzinie, żeby ją teraz tracić na rzecz jakiegoś wrzeszczącego oseska. No bo co
w końcu, kurczę blade!
A
Mikołajek ma polskie korzenie...
Dziś o prawa
do wydania Mikołajka walczą największe oficyny wydawnicze na świecie, a badacze
od lat łamią sobie głowy nad fenomenem tej postaci i doszukują się jej genezy w
biografiach obu twórców.
Rene Goscinny (1926 - 1977) urodził się w Paryżu jako syn
Polaka Stanisława Gościnnego i Anny z Bereśniaków, córki emigrantów z Ukrainy
pochodzenia żydowskiego. Pierwsze lata życia spędził w Buenos Aires, gdzie za
pracą wyjechał jego ojciec, inżynier chemik. W 1943 roku po śmierci ojca, Rene
musiał wziąć na siebie ciężar utrzymania rodziny. W 1949 roku został dyrektorem
wydawnictwa dla dzieci. Najwspanialszą spółkę autorską stworzył z J.J. Sempé, z
którym wydał wspólnie serię ogromnie popularnych przygód Asterixa, historyjki o
Wielkim Wezyrze i serię książeczek o Mikołajku.
Jean-Jaques Sempé urodził w 1932 r. w
Bordeaux. W szkole szło mu nie najlepiej: za złe zachowanie został wyrzucony z
gimnazjum w Bordeaux. Rozpoczał wówczas bardzo aktywne życie: pracował jako
„chłopak do wszystkiego” u handlarza winem, wychowawca kolonijny, goniec. W
1951 roku sprzedał pierwszy rysunek dziennikowi „Sud-Ouest”. Spotkanie Sempégo
z Goscinnym zbiegło się z początkiem jego błyskawicznej kariery jako „rysownika
prasowego”. W opowieściach o Mikołajku stworzył niezapomnianą galerię portretów
małych urwisów, którzy już zawsze będą zaludniać naszą wyobraźnię.
Być może
więc rację mają krytycy, którzy twierdzą, że Mikołajek był projekcją
szczęśliwego dzieciństwa, której ani Rene Goscinny’emu, ani Jeanowi-Jacques’owi
Sempemu nigdy nie było dane doświadczyć. I może dlatego czytelnicy na całym
świecie wciąż chcą czytać Mikołajka.
Zachęcamy do
lektury „Nieznanych przygód Mikołajka”. To zaproszenie do świętowania 50 rocznicy
urodzin i prawdziwa gratka dla wszystkich wielbicieli małego urwisa.
Gwarantujemy
wspaniałą zabawę.
Dla rodziców Szkół Polskich w Hadze i Antwerpii, którzy zamawiają jeszcze podręczniki i lektury szkolne podaję dla ułatwienia numer konta bankowego księgarni.
Dokładne dane do przelewu
Kapitan Pol
Rekeningnummer Rabobank: 132389614
IBAN: NL98RABO0132389614
BIC: RABONL2U
Jeśli będziecie mieli Państwo dodatkowe pytania proszę o kontakt ze mną:
Małgorzata Munzer, m.munzer@kapitanpolek.nl, tel


Sprawdź, jak możesz mu pomóc.
Drodzy rodzice,
Jeśli potrzebujecie pomocy lub chcecie wiedzieć, jakie książki czytają rówieśnicy waszych dzieci w Polsce, zajrzyjcie do katalogu, który pomoże w wyborze najnowszych i najciekawszych pozycji. Wszystkie książki z katalogu dostępne są w Holandii. Nie trzeba już długo czekać aż książeczka pojawi się w waszych rękach.
Zapraszamy !







